piątek, 22 lutego 2019

"Tylko Żywi Mogą Umrzeć" - D. B. Foryś

Tessa Brown jest... Skomplikowana. Na co dzień barmanka w podrzędnej knajpie, tak naprawdę pół-demon polujący na inne demony wałęsające się nie po tym świecie, po którym powinny. Jej kłopoty zaczynają się gdy przyjmuje zlecenie na odszukanie krucyfiksu skradzionego z pobliskiego klasztoru. Prosta z pozoru sprawa okazuje się częścią wielkiego spisku, który zagraża całemu światu. Aby go ocalić Tessa będzie musiała współpracować z osobami, którym nie ufa i poświęcić o wiele więcej, niż mogłaby przypuszczać...


Okrzyknęłam luty miesiącem świetnych debiutów, pora więc, żebym przedstawiła Wam ostatni z nich, czyli "Tylko Żywi Mogą Umrzeć" Pani Foryś. Nie jest to tak całkiem debiut, bo autorka ma na swoim koncie już dwie antologie, jednak jest to jej pierwsza powieść. Zachęcona ciekawym opisem (czy ktoś jeszcze miał skojarzenia z "Supernatural"?) z ochotą sięgnęłam po tę książkę. I choć złamałam moje postanowienie, żeby nie zaczynać nowych serii, to jestem z decyzji o jej przeczytaniu bardzo zadowolona.

Taka mała rada na przyszłość: jeśli kiedykolwiek zadzwoni do was były facet, by poinformować o dziwacznej kradzieży starego krzyża - za cholerę nie idźcie tą drogą!

Co zostaje w pamięci najbardziej po lekturze tej książki? Akcja pędząca na łeb na szyję. Poważnie, czasem wszystko działo się tak szybko, że nie nadążałam. Co kilka stron jesteśmy w nowym miejscu, walki, pościgi, zwroty akcji - niebywały urodzaj wydarzeń. To zdecydowanie jedna z powieści, przy których nie sposób się nudzić. Nawet gdy akcja czasem zwalnia (ale tylko na momencik), lekturę umilają mam liczne sarkastyczne żarciki. To wszystko razem sprawia, że kolejne strony połyka się w zastraszającym tempie i ani się człowiek obejrzy, a tu koniec.

Bardzo dobrze napisani są tu bohaterowie. Wyraziści, oryginalni, z pazurem. Nie mogę się zbytnio zagłębić w ich charakterystykę, żeby nie zdradzić czegoś istotnego, przez co podczas czytania powinno się aż podskoczyć i krzyknąć z wrażenia, ale muszę powiedzieć, że zapałałam szczerą sympatią do większości z nich - a nieczęsto mi się to zdarza. Niestety, jednym z bohaterów, z którymi nie miałam "chemii", jest sama Tessa. Jest infantylna, niektóre jej odzywki sięgają poziomem przedszkola, sprawia wrażenie niezrównoważonej, nie potrafi przyznać się do błędu, jej reakcje często są przerysowane. W założeniach zapewne miała być po prostu żywiołowa i bezczelna, ale wyszło jak wyszło.

Styl powieści jest lekki i zabawny, jednak miejscami przekombinowany. Tessa często nie miała pojęcia i gdy za pierwszym razem nie miała pojęcia nie zielonego, ale granatowego, to było śmieszne. Za drugim, kiedy nie miała akurat szarego, też. Za trzecim, różowym, zrobiło się dziwnie, a przy siódmym już tylko ciężko westchnęłam. Wkradły się też błędy i było ich całkiem sporo, dla przykładu: "coraz trudniej mogłam kontrolować". Mały językowy potworek. Nie potrafię sobie wyobrazić dlaczego nikt tego nie poprawił chociażby na "coraz trudniej było mi kontrolować", tylko zostawił to niezgrabne sformułowanie, żeby zgrzytało czytelnikom między zębami.

Obdarzyłam ją wymuszonym uśmiechem. Gdyby tydzień temu ktoś mi napomknął, że będę walczyć z duchami u swego boku, zostawiłabym jego twarz w spokoju. Pozbawiłabym go całej głowy!

Niemniej bawiłam się przy lekturze znakomicie i bardzo dobrze trafiła w mój gust. Dzięki niej nawet nie zauważyłam godziny spędzonej w poczekalni do lekarza. Zastanawia mnie tylko dlaczego w książce pojawiły się jedynie "dzieci piekieł", nie zstąpił zaś z nieba archanioł Gabryś i nie zrobił porządku. Ale kolejne tomy przed nami, będzie czas się wszystkiego dowiedzieć. Bo że sięgnę po kolejne tomy to pewne. "Supernatural" na papierze? Ja to kupuję i chcę więcej. Polecam!

Moja ocena: 7/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi Czytam Pierwszy.

28 komentarzy:

  1. Ciekawe ile ptzyjdzie nam czekac na kolejne czesci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety pewnie wystarczająco długo, żeby zapomnieć co się działo w pierwszej :P

      Usuń
  2. Ciekawe cyz kolejne tomy utrzymają poziom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będą jeszcze lepsze, bo autorka nabierze pewności siebie :)

      Usuń
  3. Sama nie wiem, czy chcę sięgać po ten tytuł. Raz mam na niego ochotę, a innym razem nie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ogromnie ciekawa tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się z nią zapoznać, chociażby dla czystej rozrywki :)

      Usuń
  5. To chyba nie jest lektura dla mnie. Szkoda, że korektor sie nie popisał i wypuścili na rynek książkę z takimi błędami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Chociaż ja się zastanawiam jak ktoś w ogóle wpadł na pomysł, żeby tak pokrętnie konstruować zdania. Może korektor był pierwszy dzień w pracy ;)

      Usuń
  6. Kocham Supernatural. Poza tym już dawno byłam zaintrygowana tą książką. Tylko mam wrażenie, że główna bohaterka może mnie trochę irytować swoim infantylnym zachowaniem, a przy ty zepsuć całą przyjemność z czytania, ale to się jeszcze okaże ;).
    Pozdrawiam.

    http://demoniczne-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku, ja muszę nadrobić Supernatural bo przerwałam na 6 sezonie i nie mogę się zebrać... Ale trochę tego klimatu tutaj poczułam i to było miłe, nawet ta bohaterka nie tak bardzo przeszkadza :)

      Usuń
  7. Książka raczej nie wpisuje się w mój gust. Nie przepadam za demonicznymi bohaterami;) ale cieszę się, że polska debiutantka jest tak wysoko oceniana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie życzymy polskim debiutantom jak najlepiej, niezależnie od gatunku :)

      Usuń
  8. Bardzo intrygujący tytuł. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę bezsensowny, nawet po zakończeniu lektury nie bardzo wiem o co chodzi, ale nie będe się czepiać :D

      Usuń
  9. Cześć.
    Nie widzę e-maila do kontaktu z Tobą, więc spróbuję napisać tutaj, bo zależy mi na tym.
    Chciałabym prosić o zareklamowanie mojej II edycji przedwojennego konkursu literackiego „Już nie zapomnisz mnie”. Uczestnik może napisać pracę w dowolnym klimacie i gatunku, więc ma duże pole do popisu. Wystarczy obudzić swoją wyobraźnię. Do wygrania są cenne nagrody, m.in. książki, gazety i płyty CD. I edycja cieszyła się sporym zainteresowaniem.
    https://przedwojenny-konkurs.blogspot.com
    Niech pamięć o przedwojennych artystach trwa, a osoby lubiące pisać – doskonalą swoje pióro pisarskie. W zamian mogę dodać link do Twojego bloga u siebie w zakładce "Współpraca" w ramach podziękowań.
    Grafiki reklamujące konkurs: http://przedwojenny-konkurs.blogspot.com/2018/10/bannery-konkursowe-ii-edycja.html
    Jeśli zgodzisz się zareklamować konkurs, odezwij się do mnie na maila przedwojenny.konkurs@gmail.com

    Ślę serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro tutaj akcja jest tak dynamiczna to jestem jeszcze bardziej ciekawa tej książki. Chętnie po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się całkiem ciekawie :-) Zaciekawił mnie poza opisaną przez Ciebie fabuła także tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam autorki i pierwszy raz u Ciebie wpadłam na ten tytuł. To moje smaki.więc z przyjemnością spróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O bardzo się cieszę, chętnie porównałabym z kimś opinie :)

      Usuń

Jeśli możesz, zostaw komentarz. Zajmie Ci to nie więcej niż 2 minuty, a dla mnie będzie wspaniałym prezentem i dużą motywacją. Dziękuję!