Wspólnota ortodoksyjnych Żydów - niby wszyscy wiemy co to znaczy, a przynajmniej mamy pewne wyobrażenie o tym, jak funkcjonuje. Kojarzymy kobiety, którym nawet podczas nieznośnego upału nie wolno odsłonić nic więcej niż kostki i nadgarstki, mężczyzn z pejsami oraz kilka świąt, które mogą nam się wydać co najmniej dziwne - jak na przykład Szabat, kiedy Żydom nie wolno używać żadnych urządzeń elektrycznych, co oznacza, że sikają po ciemku lub proszą o zapalenie światła w kibelku kogoś należącego do innego wyznania. Przyznajcie, rozbawiła Was ta wizja, co? Tak, może nam się to wydawać zabawne, przynajmniej dopóki nie pomyślimy o dorastających w takich wspólnotach dziewczynkach. Bo im zdecydowanie nie jest do śmiechu.

