poniedziałek, 9 lipca 2018

"Bez Śladu" - Harlan Coben

Myron Bolitar powraca! Tym razem dostaje zadanie odnalezienia byłego rywala, który zaginął kilka dni wcześniej. Chcąc zdobyć zaufanie jego kolegów z drużyny, dołącza do nich jako gracz rezerwowy. Teraz musi już nie tylko pogodzić prywatne śledztwo z pracą agenta sportowego, musi też poradzić sobie z powracającą przeszłością, która ma więcej wspólnego z zaginięciem niż się na pierwszy rzut oka wydaje...


Harlan Coben wciąż w wysokiej formie! Czy kiedyś było inaczej? Kolejne spotkanie z Myronem Bolitarem okazało się niezwykle udane, ale również wyjątkowe pod innym względem. Po raz pierwszy zagłębiamy się tak bardzo w jego przeszłość oraz odczucia jakie wywołują w nim wspomnienia. Tak, Myron jednak ma uczucia. A co bardziej zaskakujące, ma je także Win. Szok.

Najsilniejszą stroną książki jest fabuła. Akcja płynie wartko i unika certolenia się z rzeczami nieistotnymi. Nie ma przydługich opisów czy wewnętrznych monologów. Jest konkret. Dzięki temu powieść ani na chwilę nie traci uwagi czytelnika. W dodatku na każdej stronie coś się dzieje - coś istotnego z punktu widzenia zawiązanej intrygi. A w tym wszystkim mamy jeszcze kilka momentów przyprawiających o szybsze bicie serca. Czegóż chcieć więcej?

Daje o sobie również znać charakterystyczne poczucie humoru autora. Sarkastyczne docinki Myrona były tym elementem, którego wyglądałam na każdej stronie. Szczerze przyznam, że mogłabym wymienić całą fabułę na jego żarciki i wciąż byłabym zachwycona lekturą. Chciałabym, żeby Myron został narratorem mojego życia. Byłoby z pewnością dużo zabawniejsze.

Ostatnia rzecz, intryga. Ta gmatwanina wątków, tropów i tajemnic to najlepsza rzecz w tej powieści. Przez większą część fabuły autor prowadzi nas w kierunku całkowcie przeciwnym do rozwiązania zagadki. Nie sądzę, żeby ktokolwiek był w stanie tę intrygę rozpracować. Ale najlepsze pojawia się na sam koniec - drugie dno odsłaniające nam przeszłość Myrona. Nie mogę powiedzieć o co chodzi, ale to prawdziwa bomba.

Podsumowując, Harlan Coben trzyma poziom. Jest to całkiem przyzwoity kryminał, który z pewnością doatarczy każdemu czytelnikowi kilku godzin dobrej zabawy. Polecam.

Moja ocena: 7/10

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli możesz, zostaw komentarz. Zajmie Ci to nie więcej niż 2 minuty, a dla mnie będzie wspaniałym prezentem i dużą motywacją. Dziękuję!